czwartek, 23 maja 2013

Blue Ivy

Mam słabość do spódniczek i nie da się nie zauważyć, że jest to moja ulubiona część garderoby. Nie było tak jednak zawsze. Dlatego dość często wszelkie stylizację, które przedstawiam na blogu składają się z tego elementu. Jednak, gdy w ostatnim czasie odkryłam COCKTAIL SHOCK i możliwość zamówienia spódniczek szytych pode mnie, owładną mną spódniczkoszał. Zwłaszcza, że wybór jest na tyle dla mnie kłopotliwy, że dostarcza mi wielu dylematów. Zaczęło się od chabrowego, kolejna chabrowa, a już niebawem pojawi się następna. Cenie je za jakość, wyśmienite wykonanie, dobry materiał i indywidualność. Moją drugą słabością jest miłość do niebieskiego. W największym stopniu do kobaltowego, ale zauważyłam, że od pewnego czasu w mojej szafie ekspresowo namnażają się ciuchy we wszelakich odcieniach tego koloru. Na kole barw jest dopełniany przez żółty, dlatego tak bardzo lubię go zestawiać z wszelkimi cytrynkami. W starożytnej Grecji niebieski był symbolem największych bóstw, a w średniowieczu pozyskiwany z kamieni lapis lazuri był równie drogi co złoto i służył głównie do malowania obrazów z wizerunkiem Maryji. Kolor ten ma szeroką symbolikę ja jednak wybiorę tą pasującą do mnie - dynamizm, świeżość, kreatywność i inspiracja.









 spódniczka COCKTAIL SHOCK
bluzka ZARA
buty J.W.ANDERSON 
kopertówka ZARA
bransoletka FURLA
naszyjnik H&M

pics by MALEXANDRA

niedziela, 19 maja 2013

Atelier Jarosła Cielniak best ever :)



Post poświęcony tej osobie był już w ubiegłym roku [klik] i doszły mnie suchy, że po publikacji w jego ręce trafiło kilka nowych głów. Zdjęcia wisiały w kolejce na pulpicie mojego komputera długo. Przyznam się bez bicia, że za długo. Ale ta postać zasługuję na godną oprawę. Nie chciałam pisać wymuszonych rzeczy.
 Mowa o Jarosławie Cielniaku. Właściciel Atelier w samym sercu Warszawy na ulicy Żurawiej, cudowny fryzjer i jeszcze świetniejszy facet, a ponadto jak wiele z Was zauważyło również piekielnie przystojny. To jemu regularnie oddaję się pod pędzel i nożyczki. Tym razem kolejny raz postanowiłam przybliżyć Wam tą postać za sprawą drobnej zmiany na głowie... Nigdy nie odważyłabym się przyjść tu z wydartym zdjęciem gwiazdy i pokazać palcem, że tak chce w obawie przed wyśmianiem. Nie będę przecież drugą Małgorzatą Kożuchowską czy Joanną Przetakiewicz. Jednak zawszę wyjdę z fryzurą, która pasuje do mnie idealnie i podkreśla moje piękno. Przede wszystkim taką w której będę sobą, a nie mizerną kopią jakiejś aktorki... To jemu zawdzięczam swoją nową grzywkę, w której jestem totalnie zakochana! Zaczęliśmy delikatnie od nieco za długiej zasłonki, żebym zdążyła się przyzwyczaić i mogła po tygodniu wrócić na przycięcie jej. Po tym jak wielu znajomych zachwycało się nową wyczeską byłam już pewna, że to traf w dziesiątkę. Nie ma ombre... Padł werdykt, że gdybym chciała kolejne ombre byłoby to ostatnie w moim życiu, a bynajmniej w tej długości włosów. Co więc wyczarował Mr. J.? Troszkę refleksów w dolnych partiach, żeby rozświetlić włosy i nadać im trójwymiarowości. Przecież  nie mogłam się zdecydować czy chce ciemne czy jasne włosy, więc znaleźliśmy kompromis. W Atelie zaopatruję się również w kosmetyki, bo wiem że tu zostaną one dobrane idealnie do potrzeb moich włosów. A nie jest to miejsce wierne jednej marce, pojawiają się tu co pewien czas kosmetyki po ogromnej selekcji, żeby klientkom zaoferować to co najlepsze. To tu kupiłam swój pierwszy olejek arganowy do włosów marki Phytorelaks, zanim trafił do powszechnej sprzedaży. Dzięki pielęgnacji włosów profesjonalnymi kosmetykami i cudotwórczym ręką Jarka moje włosy odżyły i zaczęły wreszcie rosnąc. Jeśli jutro Jarek przeniósłby się do Nowego Jorku nie znalazłabym nowego fryzjera tylko już zabukowała bilety na samolot! to chyba najlepsza rekomendacja jaką mogę wystawić. A Wy? Przekonajcie się sami.
Ps. Jarek jest mistrzem zabiegu keratynowego [klik]




 
 
 



 

 

 
 

 With NoMAD

sobota, 11 maja 2013

You look lovely today


Dziś Was nie zaskocze... bynajmniej nie pojawią się awangardowe kolory czy fasony. Większość składników tej stylizacji już znacie z poprzednich zestawień.  Choć jest tu kilka przyciągających uwagę elementów, to najbardziej chciałam skupić Waszą uwagę na kolejnej w mojej kolekcji torbie ekologicznej. Są na tyle wyjątkowe,  że na każdej możemy wybrać sobie indywidualną grafikę. Ostatnio było Szanel, tym razem pojawiło sie zdanie,  które każda z nas powinna stając rano przed lustrem mówić do swojego odbicia. 
Ślicznie dzis wyglądasz!  
Tak. Ty, Ty i Ty też.  Każda z Was jest wyjątkowa,  piękna i każda jest inna. Uwierzcie w siebie i nie pozwólcie nikomu wpędzać siebie w kompleksy i dać wmówić, że jest inaczej. Jeśli jeszcze siebie nie zaakceptowałaś - pora to zmienić. Najważniejsze to być pewną siebie i czerpać z życia to co najlepsze.  

Nie psuj sobie tego co masz, mysleniem o rzeczach, ktorych Ci brakuje, wspominaj raczej czas, gdy to co dzisiaj posiadasz bylo jeszcze przedmiotem Twoich westchnien...

 
 
 
 
 



okulary BRYLOVE
kamizelka ZARA
bluza DIY
kolczyki RIVER ISLAND
spodnie H&M
baletki BATA 
pierścionek MANGO


pics by MALEXANDRA